18-letni polski kierowca z Rossoszycy wystawił się wraz ze swoim stoiskiem w dniach 9-11 października podczas Warsaw Motor Show 2026. Nie lada gratką był dla wszystkich sprowadzony bolid Tatuus F3 T-318, w którym Jan Przyrowski debiutował na torze Monza w Formula Regional European Championship jeszcze wtedy, kiedy seria była wspierana przez Alpine. Do końca miesiąca możemy spodziewać się samochodu utalentowanego protegowanego Akademii Motorsportu ORLEN jeszcze w innych lokalizacjach.

Warsaw Motor Show 2026 za nami. Jan Przyrowski i jego bolid skradli show!

Targi połączyły przede wszystkim wystawy supersamochodów, klasyków, elektromobilności i motorsportu. Tatuus F3 T-318 przyciągnął tłumy na stoisko Jana Przyrowskiego. Kolejki chętnych ustawiały się, ponieważ dla wszystkich była niepowtarzalna możliwość zasiadania w bolidzie Formuły Regionalnej FIA. Wszyscy zwiedzający bawili się doskonale i wspierali polskiego kierowcę, mogli zadać mu pytania, ale i spędzić trochę więcej czasu, poznając jego świat. 

Uwagę wszystkich zwrócił fakt, że samochód na stoisku to maszyna, która naprawdę ścigała się. Wszyscy doceniali to, ponieważ często spotykali się na wydarzeniach z atrapami. Tutaj mogli zasiąść w kokpicie i czuć się wyjątkowo, mając za plecami silnik 1,8 turbodoładowany Renault M5Pt, zmodyfikowany przez Autotecnica Motori, o mocy 270 koni mechanicznych. Motor współgra z 6-biegową, sekwencyjną skrzynią biegów SADEV SLR82-14.

Zaprezentowanie bolidu podczas Warsaw Motor Show było możliwe dzięki uprzejmości zespołu Race Performance Motorsport (RPM), z którym Jan ścigał się podczas tegorocznego sezonu w Formula Regional European Championship (FREC).

Coraz więcej osób chłonęło motorsport

Stoisko Jana Przyrowskiego przyciągało uwagę nie tylko fanatyków sportów motorowych, ale i osób, które chciały więcej wiedzieć o bolidzie i serii, w której rywalizuje. Często padały pytania o szczegóły techniczne i zagadnienia kluczowe dla losów rywalizacji. Było nawet wyzwanie zwiedzających, którzy chcieli zobaczyć, jak szybko kierowca musi wydostać się z kokpitu, aby zdać wszystkie testy przed startem weekendu wyścigowego.

Sporo rodzin z dziećmi skorzystało z okazji, aby rozprzestrzeniać pasję dalej. Bardzo cieszył fakt, że często osoby wracały na stoisko i przyprowadzały nowe. 18-latek z Rossoszycy był szczęśliwy ze spotkań i rozmów ze zwiedzającymi, ponieważ z każdą z nich dodatkowych kibiców przybywało. Każdy życzył zajścia jak najwyżej w motorsportowej drabince. Nie brakowało też rzeszy fanów, którzy śledzą postępy Jana Przyrowskiego niemal od samego początku jego drogi.

Jan Przyrowski zachwycony zainteresowaniem jego stoiskiem

„Bardzo dziękuję wszystkim za tak liczne przybycie, słowa wsparcia i tak dużą motywację do działania! Warsaw Motor Show 2026 dało mi wiele energii, którą mam nadzieję wykorzystać na torze i oczywiście w przygotowaniach do kolejnych startów. Obecnie przerwa od startów trwa i udział w takich wydarzeniach pozwala też na pewną odmianę” – powiedział Jan Przyrowski po Warsaw Motor Show.

„Im więcej osób dowiaduje się o seriach juniorskich, mojej drodze, tym większa szansa na ich popularyzację. To może przełożyć się na realne wsparcie, które pomoże czynić kolejne kroki naprzód. Jeszcze raz dziękuję Wam bardzo za wszystko i cieszę się, że wraz z moim bolidem zapewniłem Wam trochę więcej wrażeń” – powiedział Jan Przyrowski po Warsaw Motor Show.

Niedługo bolid pojawi się w innych miejscach

Do końca bieżącego miesiąca Tatuus F3 T-318 pojawi się jeszcze w kilku lokalizacjach. Informacje o tym pojawią się na profilach społecznościowych Jana Przyrowskiego.